Nałęczów noclegi, Nałęczów kwatery

Przeskocz do treści

mapa strony portalu kraina.org.pl  Mapa strony

Zamówienia Publiczne



Członkowie wspierający:
BS Nałęczów

Informacja turystyczna Nałęczów

Al. Grabowa 6
24-150 Nałęczów

081 501 61 01
081 501 44 56 wew 111

Działalność finansowana przez Urząd Marszałkowski Województwa Lubelskiego.

Gastronomia  Kącik Kulinarny  


 

 

 

Festiwal Kuchni "SMAKI ZIEMI NAŁĘCZOWSKIEJ" był pretekstem do utworzenia na naszej stronie KĄCIKA KULINARNEGO, w którym zamieszczane będą receptury potraw regionalnych. Przepisy te są również drukowane w "GAZECIE NAŁĘCZOWSKIEJ"

Kącik kulinarny stawia sobie za zadanie przywrócenie nam smaków naszych prababek. Smaków, które zachowały się do dziś po domach, a które nie zawsze są doceniane. Chcemy wydobyć je z lamusa po to, żeby znów zachwycały nasze podniebienia.

Jeśli pamiętacie Państwo potrawę, jaką raczyła was wasza babka (teściowa, ciotka czy ktokolwiek trącący tradycją), prosimy o przepis. W szczególności, w związku z tym, że w 2008 roku świętować będziemy stulecie założenia nałęczowskiej Szkoły Ziemianek, prosimy tych z Państwa, których babcie przysposabiały się w tej szkole do prac gospodarskich, o podzielenie się wspomnieniami z czytelnikami Gazety Nałęczowskiej związanymi z kuchnią waszych babć, ze zwyczajami gotowania, przyrządzania przetworów, nakrywania do stołu, czy innymi, które zapisały się w waszej pamięci.

Nasz adres:

Lokalna Organizacja Turystyczna „Kraina Lessowych Wąwozów”, Aleja Grabowa 6,  24-150 Nałęczów.

Z kuchni Babci Frani - CZERWIEC

 

 

Przełom wiosny i lata –  to właśnie teraz najbardziej odczuwamy, do jakiego stopnia obyczaje kulinarne, które odziedziczyliśmy po dziadach uwzględniają porę roku. Bo latem jemy chłodniki, a zimą krupniki. Tylko latem naprawdę smakuje mizeria, koniecznie z ogórków gruntowych, w szczególności do kurcząt nadziewanych po polsku, a jagodzianki na podwieczorek nie zastąpi żaden torcik. Z pewnością ta zależność menu od pory roku nie jest cechą wyłącznie naszej kuchni, jednak podczas gdy Austriacy  przez okrągły rok jedzą sznycle po wiedeńsku, Niemcy golonkę z kapustą, a Francuzi steki z frytkami, czy wyobrażacie sobie Państwo bigos latem? Jadło wymaga odpowiedniego entourage’u. Kiedyś zaskoczył mnie mój niemiecki kolega (kucharz a zamiłowania) serwując w gorące sierpniowe popołudnie bigos. Chciał się pochwalić znajomością kuchni polskiej.  Na domiar złego działo się to w Paryżu! Co za nieporozumienie, bigos to przecież mroźna zima, knieja, polowanie, ognisko, zadęcie na rogu, a nie upalne paryskie bulwary.  Wróćmy więc szybko do naszego polskiego lata, z jego lekkimi, schłodzonymi zupami, pierogami nadziewanymi owocami i polanymi śmietaną, kalafiorem okraszonym masłem z tartą bułeczką (tak podany kalafior w Europie zachodniej nazywa się „po polsku”)…, długo by wyliczać. A i nasza „Kucharka Litewska” nabiera w czerwcu przyspieszenia proponując młode warzywa, młodą zwierzynę i desery owocowe po to, żeby w lipcu i sierpniu czerpać pełnymi garściami wszystko w co obfituje warzywnik. Wydało mi się, że na początku lata słusznym będzie przytoczyć jeden z wielu przepisów chłodnika, o którym mówimy, że jest z kuchni litewskiej. A na deser przepis  pani Marii Grątkowskiej z naszego zbioru przepisów regionalnych.

 

CHODNIK  Z  BOTWINY,  BURACZKÓW,  LUB  SZCZAWIU

 

Proporcya: Garść szczawiu i kopru, 1 szkl. usiek. botwinki lub buraczków czerw., 2 ogóreczki, ½ garnca śmietany, rosołu do smaku, 4 – 5 jaj, 40 – 60 raków.

 

Utarć sporą garść pokrajanego zielonego kopru z solą, odgotować usiekanego szczawiu, botwiny lub buraków czerwonych, ostudzić, włożyć trochę gęstwiny, i część rosołu dla kwasu, śmietany półgarnca, zmieszać to wszystko, a w miarę jak będzie gęsto lub kwaśno, rozrzadzać rosołem lub smietana tak, aby zupa była biała i zawiesista. Na samem wydaniu włożyć kilka kawałków lodu, kilka jaj na gesto ugotowanych i pokrajanych na cztery części, parę drobno skrajanych ogórków kopę szyjek rakowych, lub ugotowanej jakiej dużej ryby, a w niedostatku ich cielęciny pieczonej, sarniny lub innej zwierzyny, pokrajanej w drobne podłużne paski.

            Jeżeli są kalafiory lub szparagi, można je dodać w kawałkach, osobno ugotowane w wodzie i ostudzone.

 

MUS  Z  KASZY  MANNY

 

Składniki: ½ szklanki kasza manny,3 szklanki wody, ¾ szklanki cukru, sok z całej cytryn, starta skórka z cytryny, świeże owoce do posypania lub konfitura wiśniowa do polania.

 

Do garnka z zimną wodą wsypujemy kaszę mannę i gotujemy stale mieszając, aż kasza się dobrze rozklei. Dodajemy cukier, sok z cytryny oraz otartą skórkę z cytryny. Po zdjęciu z ognia ubijamy kaszę trzepaczką lub mikserem, aż zbieleje i ubije się na puch. Wlewamy do kompotierek i zostawiamy do ostygnięcia. Posypujemy świeżymi owocami lub polewamy konfiturą wiśniową, sokiem malinowym, czy owocami z ratafii. Podajemy jako deser.

Izabella Nowotny,

Lokalna Organizacja Turystyczna „Kraina Lessowych Wąwozów”

 

 

 

 

 

Z kuchni Babci Frani - MAJ

 

Nowalijki – to inne wyrażenie, któremu grozi zapomnienie na wskutek zmian technologicznych w rolnictwie i ogrodnictwie. A szkoda, jaka to była radość, kiedy na targowiskach ukazywały się pierwsze nowalijki. Więc najpierw młodziutki szczypiorek, którym posypywaliśmy twaróg, ten produkowany przez gospodynie, a nie z fabryki, czy krasiliśmy nim jajecznicę na maśle. Był zwiastunem kulinarnej wiosny. Zaniedługo rzodkieweczki i botwina – nie mogąc doczekać się buraczków gotowaliśmy zupę na liściach. Punktualnie na matury razem z kwiatem jaśminu, który nie był spożywany, ukazywały się pierwsze ogórki inspektowe, w cenie na wagę złota. Matki, doceniając wysiłek maturzystów przybierały przygotowane dla nich kanapki cieniutkimi jak pergamin plasterkami ogórka. Potem szczaw, aż wreszcie gdzieś w połowie czerwca pierwsze młode ziemniaczki. A spożywanie po raz pierwszy w danym roku młodej jarzynki czy owocu wiązało się z pociągnięciem za ucho – wygrywała oczywiście mama. I wszystkie te przeżycia należą do przeszłości.

 

„Kucharka Litewska” w taki oto sposób podsumowuje ten okres: „ Ten i następny miesiąc obfituje w nowalie wszelkiego rodzaju, w młode i zdrowe jarzyny, jagody, kurczęta, przytem mleko i jaja są zwykle w obfitości i tanie: stąd więc różne potrawy mleczne, z jaj, oraz pianki z jagód powinny być na stole.” A w proponowanym menu znajdujemy zupę ze szczawiu, chłodnik z botwiny bądź zupę poziomkową; danie główne to kurczęta pieczone, pieczeń cielęca lub szczupak pieczony z rożna koniecznie ze śmietaną, do tego szpinak lub lebioda, szparagi; a na deser koks z malin, zefir poziomkowy ze śmietanką albo pierożki drożdżowe z twarogiem.  Idąc za radą „Kucharki Litewskiej” zaproponuję Państwu w tym miesiącu koks z malin oraz nadesłany przez KGW Bronice przepis na „pierogi z białym serem i kaszą jaglaną”:

 

PIEROGI Z BIAŁYM SEREM I KASZĄ JAGLANĄ

 

Składniki: 1 jajo, 1 kg maki, 1 kg sera białego, 1 szklanka kaszy jaglanej, 1 łyzka oleju, sól, cukier, świeża mieta.

 

Uprażyć kaszę (zagotować 2 niepełne szklanki wody ze szczyptą soli i cukru i wsypać kaszę. Gotować na wolnym ogniu, mieszając aż wciągnie wodę. Odstawić na płytę, przykryć, aż się upraży). W dużą miskę zgnieść ser, dodać ostudzoną kaszę, dobrze wymieszać z solą, cukrem i miętą. Na stolnicy z podanych składników zgnieść ciasto, rozwałkować i wykrawać szklanką kółka. Nadzienie nakładać małą łyżeczką i rzucać na wrzącą wodę osoloną, gotować aż pierogi wypłyną. Podawać z kwaśną śmietaną z glinianego garnka.

 

KOKS Z MALIN

 

Proporcya: 2 szkl. massy malinowej lub poziomk., ½ f. cukru.13 białek, cynamonu. Do tego śmietanka i cukier.

 

Przetrzeć przez gęste sito maliny lub poziomki, wziąć tej masy 2 szklanki, zmieszać z pół funtem cukru i 3-ma białkami, i wybijać na lodzie łyżką do białości i gęstości. Ubić piane z 10 białek, zmieszać z wybita masą, ułożyć zgrabnie na półmisku, osypać cukrem i cynamonem i wstawić do pieca na kwadrans. –Podawać do tego śmietankę i cukier. – proporcja na osób 12